Z jednej rewolucji w drugą Większość

Większość z jeżdżących tu aut swoje przeglądy techniczne przechodziła w zeszłym stuleciu. Przy cenach za ropę, jakie obowiązują w Iranie (równowartość około
40 groszy za litr benzyny dla taksówkarzy i około 70 groszy dla pozostałych kierowców) nie potrzeba już wiele, aby kolejne miliony silników ruszyły w trasę. W Teheranie naprawdę ciężko oddychać.


Na pierwszy rzut oka naprawdę trudno zorientować się, czy ona się uśmiecha. Czy czasem jej zęby nie układają się w złowieszczy kształt? A może ona po prostu taka jest? Może tak właśnie wedle wyobraźni rysownika wygląda śmierć? Z wychudzoną twarzą, głębokimi oczodołami, pustym, nic niemówiącym wzrokiem. Ta tutaj przybiera w dodatku znaną postać smukłej, dostojnej kobiety trzymającej w garści znicz. Z tym, że jej wersja z teherańskiego muralu go nie dzierży. Nie trzyma także tablicy. Dlatego, choć czuje się nawiązanie do Statui Wolności, symbolu Stanów Zjednoczonych, to i tak widać przede wszystkim kościstą twarz śmierci.
Młodzi bezrobotni
Jest rok 1978. Teheran. Ulica Taleqani. Długi, ciągnący się kilkaset metrów mur. Otacza jeden z ważniejszych budynków miasta. To teren ambasady. Ambasady przyjaciela. Dla władającego obecnie Iranem szacha Mohammada Rezy Pahlawiego to ważne miejsce. Tutaj pracują urzędnicy jego najwierniejszego sojusznika. Stanów Zjednoczonych.
Po ulicach maszerują kobiety z odsłoniętymi twarzami. Te same, którym nie tak dawno przyznano w ramach tzw. białej rewolucji prawa wyborcze. W szkołach rozkwita edukacja, obejmując kolejne kręgi. Uczą się i biedni, i bogaci. Kobiety i mężczyźni. Nawet społeczne niezadowolenie rolniczej klasy wielkich posiadaczy ziemskich z racji likwidacji ich uprzywilejowanej pozycji nie jest w tej chwili jakoś specjalnie odczuwalne. Prawdopodobnie wszystko przez fakt, iż zarazem kilka milionów chłopów po raz pierwszy otrzymało możliwość wykupienia użytkowanej przez nich ziemi na własność. Oni są głośniejsi. Ich jest więcej. A ...
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: