AZJA CENTRALNA W OBJĘCIACH SMOKA

Chińska Republika Ludowa zdobywa coraz większą przewagę nad innymi uczestnikami Wielkiej Gry. Jest najbardziej dyskretna, najbardziej systematyczna i najbardziej niebezpieczna. Pekin trudno oskarżyć o religijną agitację, co zarzuca się szyickiemu Iranowi. Nie naciska na budowę baz wojskowych, jak Rosja. Nie wtrąca się w wewnętrzną politykę przez pryzmat przestrzegania praw człowieka, jak USA. W przeciwieństwie do USA i w pewnym stopniu też Rosji Pekin nigdy nie krytykuje reżimów. Nigdy nie ujawnia swoich rzeczywistych długofalowych celów ani stanowiska. Gdy rewolta kirgiska w kwietniu 2010 r. obaliła prezydenta Bakijewa, Obama i Putin zareagowali na wydarzenia, podczas gdy Pekin milczał. ChRL wydaje się mieć, jako jedyna, konkretną wizję Azji Centralnej: Nowy Szlak Jedwabny – sieć rurociągów, autostrad i linii kolejowych biegnących na Wschód (z centrum Eurazji ku chińskiemu wybrzeżu Pacyfiku) oraz na Zachód (łącząc Pekin z Taszkientem, Teheranem, Europą). W ciągu ostatnich dwóch lat Chińczycy dokonali w tej sprawie więcej niż przez poprzednie dwie dekady. Jeśli jeszcze jakiś czas temu Moskwa mogła mieć nadzieję, że jej byłe posiadłości azjatyckie staną się w najgorszym razie rosyjsko-chińskim kondominium, to dziś już wiadomo, że chiński Smok ma dużo większy apetyt. Z gwałtownie rozwijającą się gospodarką, rosnącą populacją i głodem energii Państwo Środka potrzebuje Azji Centralnej ze względu na swe bezpieczeństwo energetyczne, rozwój handlu i stabilność zachodnich rubieży
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze