Ann Coulter i śmiech pokonanych

Gdy wyborcze zwycięstwo Donalda Trumpa, to, „czego się nikt nie spodziewał”, stało się faktem, w Sieci karierę zaczął robić krótki filmik, który swoją drogę znalazł nawet do ogólnopolskich mediów. W popularnym programie komika Billa Mahera, nagrywanym jeszcze sporo przed prawyborami, zapytano gości, który z republikańskich kandydatów miałby największe szanse na wygranie prezydentury. Ann Coulter odpowiedziała wprost: „Z tych, którzy się do tej pory zdecydowali, Donald Trump”. Deklaracja ta wywołała salwy śmiechu na widowni i mały festiwal zdziwionych min wśród innych zaproszonych gości. Dziś wiemy już, kto się śmiał ostatni. Ann Coulter swoją medialną karierę zaczynała od opisywania kulis seksskandalu z udziałem Billa Clintona. Do tej pory wydała kilkanaście książek, wiele z nich znalazło się na liście bestsellerów „New York Timesa”. Jej popularność sprawiła, że weszła do elitarnego grona autorów, których, z braku lepszego porównania, nazywa się konserwatywnymi odpowiednikami Michaela Moore’a. Choć w Polsce autorka „In Trump We Trust” nie jest szerzej znana, w przeciwieństwie choćby do regularnych bywalców CNN, warto pamiętać, że już niedługo jej opinie w wielu sprawach mogą mieć dużo większy wpływ na decyzje prezydenta USA niż zdanie tych, których do tej pory uznawano za nieomylne autorytety. Po pierwsze: mur. Po pierwsze: Ameryka W komentarzu opublikowanym na swojej stronie po wyborczym zwycięstwie Donalda Trumpa Ann Coulter wyznaczyła plan na pierwsze 100
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze