Trump może zaskoczyć Putina

Dodano: 03/12/2016 - Numer 12 (130)/2016

„Putin jest macho, Trump też jest macho. To może być problem”. Siergiej Markow, prokremlowski analityk Dużą popularnością cieszy się w rosyjskim internecie mem, na którym Putin podpisuje jakiś dokument, a pod zdjęciem podpis głosi: „Wyznaczyć Trumpa Donalda Fredowicza pełnomocnym wysłannikiem do Północnoamerykańskiego Okręgu Federalnego”. Bardziej wstrzemięźliwie zareagowały władze państwa. Putin szybko pogratulował zwycięzcy i wyraził nadzieję, że stosunki między obu krajami ulegną poprawie. Kilka dni później przeprowadził z prezydentem elektem w rezultacie nic niewnoszącą rozmowę. Zaś Siergiej Ławrow oznajmił, że nową administrację Rosja pozna po owocach. Lipiec 1987 r., obowiązującą ideologią w Związku Sowieckim wciąż jest komunizm, ale idzie ku zmianom. Do Moskwy przyjeżdża Donald Trump. Zatrzymuje się w National Hotelu, w „pokoju Lenina”. Ma konkretną ofertę: budowy luksusowego hotelu w centrum Moskwy. Nie dogaduje się z władzami. Grudzień 1996 r., władze Moskwy informują, że prowadzą z Trumpem rozmowy w sprawie odbudowy hoteli Rossija i Moskwa. Projekty warte w sumie 300 mln dolarów. Do porozumienia jednak mnie dochodzi. Czerwiec 2008 r., syn Trumpa chce w Moskwie budować luksusowy hotel. Znów fiasko. Listopad 2013 r., do Moskwy przybywa sam miliarder. Marzy o drapaczu chmur w stolicy Rosji i spotkaniu z prezydentem Putinem. Putin odwołuje spotkanie, projekt także upada. Jak widać, doświadczenia Trumpa z rosyjskim rynkiem nieruchomości do najmilszych
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze