Romantyczna walka o prawdę o Smoleńsku

Dodano: 04/04/2017 - Numer 4 (134)/2017
ilustracja na podstawie zdjęcia Jacek Turczyk/PAP
ilustracja na podstawie zdjęcia Jacek Turczyk/PAP

„Kiedy przypomnę sobie nasz ówczesny stan ducha, to obok ideałów politycznych znajdę w nim na dnie zaciekłą wewnętrzną ambicję; pomimo że byliśmy samotni, że była nas garstka, okazać chcieliśmy się godnymi wielkiej przeszłości żołnierza polskiego, chcieliśmy wywołać w duszy wielki oddźwięk pancernej przeszłości Polski” – tak mówił Józef Piłsudski o początkach zbrojnej walki o niepodległość. Myślę, że słowa te mogą być mottem naszej samotnej, ale zaciekle ambitnej garstki, która po 10 kwietnia 2010 r. podjęła – w imię honoru – nierówną walkę o prawdę o Smoleńsku. Przez siedem lat zmieniliśmy układ sił nie do poznania. Ale – pamiętajmy o tym – jeszcze ostatecznie nie wygraliśmy. Józef Piłsudski wypowiedział cytowane słowa w Krakowie 29 marca 1916 r., a więc „w połowie drogi”, w chwili, gdy zwycięstwo było jeszcze odległe. W tym samym przemówieniu padły słowa, które być może nawet bardziej pasują do naszej sytuacji z 2010 r.: „Myśmy się porywali z motyką na słońce… Żyła w nas ta wściekła ambicja: własnymi siłami wytworzyć nowe wartości polskie”.Ich imponujący arsenał Ambitne podjęcie walki z przeciwnikiem, który wydaje się nieporównywalnie od nas silniejszy, ma tę zaletę, że o ile nie damy się mu od razu zmiażdżyć, możemy wiele się w czasie owej walki nauczyć. Słowem kluczem jest tu właśnie owa ambicja, która każe nam szukać metod takiego podejścia wroga, by zmniejszyć jego przewagę. To wymaga rzetelnej analizy wad i zalet – zarówno własnych,
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze