Obowiązek szacunku i podstępny gracz

Każdy, komu pamięć o ofiarach ludobójstwa na Wołyniu i w Galicji Wschodniej jest droga, musi mieć w tyle głowy niepodważalną prawdę – nigdy polskie ofiary nie uzyskiwały szacunku za sprawą Moskwy.

Dziesięć lat temu przygotowywałam serię reportaży z terenów dawnych Kresów RP. Spisywałam wspomnienia miejscowych Polaków. Od nich nauczyłam się wrażliwości na poplątane tamtejsze ludzkie losy, oni utwierdzili mnie w przekonaniu (moja rodzina nie ma kresowych korzeni), iż dziedzictwo polskiego państwa na terenach dzisiejszej Ukrainy, Białorusi, Litwy czy Łotwy jest po prostu częścią naszej narodowej tożsamości i żaden międzynarodowy pakt, żadne nowe granice tego nie zmienią. Jeśli odetniemy się od pamięci kresowej Rzeczypospolitej, zatracimy część siebie. Nieprawdopodobnie wielobarwną i ujmującą część siebie.
Kultywowanie pamięci o Kresach nie podważa istnienia niepodległych państw naszych wschodnich sąsiadów. Mam wrażenie, iż większość naszych rodaków z sentymentem wspominających lwowskie, wileńskie, grodzieńskie życie swych przodków ma tego świadomość. Przeświadczeni o tym muszą być też nasi sąsiedzi władający dziś terenami dawnych Kresów. Mamy prawo oczekiwać od nich szacunku dla wielu wieków obecności państwa polskiego i polskiej kultury.
Jednak problemem w relacjach RP ze wschodnimi – kresowymi – sąsiadami są nie tylko sentymenty. Wraz z wybuchem II wojny światowej na Kresach rozpętało się piekło. Jego inicjatorami i głównymi wykonawcami byli okupanci, niestety otrzymali wydatne wsparcie naszych sąsiadów. W tym numerze naszego miesięcznika znajdą Państwo obszerną recenzję filmu Wojciecha Smarzowskiego „Wołyń”, który właśnie wchodzi na ekrany kin. Nie ulega wątpliwości, iż obraz wzbudzi ogromne emocje i poruszy dramatyczne wspomnienia wielu kresowych rodzin. Jest też artykuł opisujący męczeństwo Kresów – bo ludobójstwo na Wołyniu i w Galicji Wschodniej jest częścią, a nie głównym wydarzeniem Golgoty Wschodu. 
Wiele lat...
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: