Cud mikroekonomii

Zwykłym zjadaczom chleba Polska zaczyna się jawić jako oaza spokoju. Nie przełoży się to natychmiast na wielkie inwestycje ekonomiczne – na to trzeba lat. Efekty będą widoczne w małych, rodzinnych firmach. Ekonomiści przywiązują bardzo dużą wagę do danych za pierwsze półrocze tego roku. Wynika z nich, że zamiast wzrostu o 3,6 PKB będziemy mieli wzrost 3,4 PKB, czyli gorszy niż przewidywano. Jednocześnie bardzo wzrosła konsumpcja. To są informacje świadczące o zupełnie innych zjawiskach. Albo...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: