Dlaczego lawina nie ruszyła

Dodano: 01/02/2017 - Numer 2 (132)/2017
fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Wojciech Diduszko pada na warszawski bruk. W tle idzie manifestant z biało--czerwonym sztandarem. Do Diduszki podbiega dziewczyna i niczym bohaterska sanitariuszka z powstania warszawskiego bada, czy jeszcze bije serce ofiary siepacza wykonującego rozkaz Jarosława Kaczyńskiego. A potem rusza lawina, która obali rządy PiS. Tak miało być, ale nie wyszło. Joanna Szczepkowska twierdziła, iż 4 czerwca 1989 r. skończył się w Polsce komunizm. Analogicznie 16 grudnia 2016 r. padł mit wszechwładzy warszawskich agencji od PR-u. Nic już nie będzie tak, jak było. Nie wiemy, kto był autorem scenariusza puczu, który przeprowadzony miał być w Polsce na przełomie 2016 i 2017 r. Możemy tylko analizować fakty i wysuwać hipotezy.Bezpieka podstarzała Moja jest taka, że trzęsąca III RP od 28 lat bezpieka starzeje się, a wraz nią zestarzeli się ci, którzy za kulisami pociągają za sznurki. W sumie jest to zjawisko nienowe, a nawet dość typowe: starzy nie rozumieją dzisiejszych mediów, zmian mentalnościowych zachodzących w młodszych rocznikach, pojawiania się licznych nowych elementów w dotychczasowym układzie sił. Jednocześnie starzy nie chcą oddać choćby części władzy młodszym, którzy lepiej rozumieją to co nowe. To sytuacja znana z amerykańskich seriali, gdzie siwiejący boss potężnego koncernu walczy z młodymi wilkami. Ów szef przegrywa z reguły wtedy, gdy nie potrafi wychować lojalnych wobec siebie i do tego zdolnych i kompetentnych młodszych współpracowników.
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze