Gorsza niż Judasz

Była żołnierzem AK, łączniczką. Nieprzeciętnie odważną dziewczyną. Wielokrotnie ryzykowała życiem, przenosząc broń, pieniądze, meldunki, wykonując niezwykle trudne zadania. Cieszyła się niezwykle dużym zaufaniem zarówno koleżanek i kolegów z oddziału, jak i dowództwa. Jednak podczas dwumiesięcznego pobytu w więzieniu z bohaterskiej łączniczki zmieniła się w zdrajczynię, która bez najmniejszych skrupułów wysyłała na śmierć najbliższe jej osoby z konspiracji. Zachowywała się tak, jakby amputowano jej sumienie. W 1944 r. otrzymała Krzyż Walecznych. Znacznie większym jednak wyróżnieniem był złoty sygnet 5. Brygady Wileńskiej AK z wygrawerowaną dedykacją „Żołnierzowi – Przyjacielowi »Łupaszka« 1943”. Miało go dostać dziesięciu najbardziej zasłużonych żołnierzy komendanta – dostało ośmiu. Regina Mordas Żylińska „Regina” była jedyną dziewczyną w tym gronie. Na przełomie 1945 i 1946 r., kiedy komendant „Łupaszka” zaczął odtwarzać 5. Brygadę, dołączyła do oddziału. Obok Wacława Beynara „Orszaka” stała się najważniejszą łączniczką mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Utrzymywała łączność między patrolami, znała punkty kontaktowe. 20 kwietnia 1946 r. została aresztowana w Gdańsku w punkcie kontaktowym przy ulicy Jesionowej. To wtedy poszła na współpracę z ubekami. Szybko zaczęła sypać – a miała o czym i o kim mówić, bo wiedziała bardzo dużo. Już w pierwszych dniach opisała prawie 70 osób. Mówiła o powiązaniach organizacyjnych, charakterze konspiracyjnej działalności
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze