Dlaczego sypie się niemiecka Europa

Czeka nas fala wstrząsów politycznych i ekonomicznych, które wymuszą zasadnicze reformy Unii albo doprowadzą do jej rozpadu. Kolejne społeczeństwa Unii Europejskiej dopuszczają do głosu polityków, którzy są coraz bardziej eurosceptyczni. Polski PiS jawi się przy nich jako umiarkowana partia chętna do współpracy z UE. Siła buntu jest tak ogromna, że za kilka lat z obecnej struktury prawdopodobnie niewiele zostanie. Skąd ten bunt Elity unijne były absolutnie przekonane o zadowoleniu mieszkańców UE z istniejącego stanu rzeczy. Stabilny poziom życia, wolność przemieszczania się i pracy dawały poczucie, że obywatele Unii powinni być najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Tymczasem w milionach mieszkańców krajów Europy narastało przekonanie wyobcowania i braku łączności z decydentami w Brukseli, Berlinie i Paryżu. Unia zbudowała gigantyczne struktury marnotrawiące pieniądze podatników. Znaczna część tych funduszy trafiała wprost do kieszeni urzędników i polityków unijnych organizacji. Tymczasem poziom życia mieszkańców UE wcale szybko nie rósł. Zadowolenie więc ze wspólnej struktury było coraz bardziej jednostronne. Decydenci zamiast to zauważać, coraz mocniej spiskowali przeciwko ruchom domagającym się reform, próbując metodami propagandowymi i politycznymi zamknąć sceptykom usta. Udawało się to przez jakiś czas, szczególnie w biedniejszych krajach UE, uzależnionych od unijnych pieniędzy. „Płatnicy netto”, czyli ci, którzy dokładali do unijnej kasy, nie mieli
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze