Putin na wojnie w Syrii

Udziałowi Kremla w syryjskiej wojnie przyświecały trzy cele: odwrócić uwagę od działań rosyjskich na Ukrainie i rozbudowy militarnych zasobów w Syrii; oszukać wspólnotę międzynarodową co do faktycznych powodów zaangażowania się w wojnę; zniszczyć siły stanowiące największe zagrożenie dla klienta Kremla, Asada, zwłaszcza te blisko związane z USA. Tak wygląda główna teza raportu amerykańskiego think tanku Atlantic Council, ogłoszonego na początku kwietnia. Poniżej przedstawiamy jego fragmenty.
  M. Czuperski, J. Herbst,  E. Higgins, F. Hof, B. Nimmo
Putin na wojnie w Syrii
Rosyjska kampania nalotów w Syrii miała mały wpływ na ISIS, większy na Front Nusra, a największy na inne grupy opozycyjne, w tym te popierane przez Zachód. Trudno nazwać to „radykalną zmianą w wojnie z międzynarodowym terroryzmem”.
Rosyjski prezydent Władimir Putin próbował oszukać Zachód, kiedy zaczął powietrzną kampanię w Syrii, i raz jeszcze, gdy ogłosił: „misja wypełniona”. Według oficjalnych oświadczeń Putina sprzed kampanii, jej głównym zamiarem była walka z Państwem Islamskim Iraku i Syrii (ISIS); głównym celem było otwarcie drogi do rozmów pokojowych poprzez pokonanie „międzynarodowego terroryzmu”. Żadne z tych twierdzeń nie pokrywa się z faktami.
Operacja: dezinformacja
Początkowe raporty z działań bojowych rosyjskiego Ministerstwa Obrony twierdziły, że ISIS było jedynym celem. Ale analizy źródeł otwartych i wywiad w mediach społecznych (OSSMINT) szybko ujawniły, że twierdzenia ministerstwa były kłamliwe, zaś rosyjskie ataki nie były przede wszystkim skierowane na ISIS. Każde kolejne badania także wyjawiły dowody użycia amunicji kasetowej i bomb, które niszczyły cele cywilne. Analizy OSSMINT ujawniają dalej, że twierdzenie Putina, iż Rosja była „zdolna radykalnie zmienić sytuację w walce z międzynarodowym terroryzmem”, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Niemal sześć miesięcy rosyjskich ataków powietrznych zadało tylko marginalne...
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: