Dzieciństwo bez miłości bardzo boli

Dodano: 03/05/2016 - Numer 5 (123)/2016

Adopcja to proces. Niezwykle trudny, dla wszystkich i pod wieloma względami. Wszyscy powtarzają, że w procesie adopcyjnym najważniejsze jest dziecko. Czy jednak naprawdę zawsze tak właśnie jest? Termin „adopcja” pochodzi od łacińskiego słowa adoptio oznaczającego „usynowienie, przyjmowanie do rodziny”. Jest aktem uznania dziecka innych rodziców za własne potomstwo, mającym wymiar zarówno psychologiczny, jak i prawny. Mocą przysposobienia powstaje bowiem między dzieckiem a nowymi rodzicami relacja prawna identyczna z tą, która oparta jest na więzach krwi i pochodzenia, dziecko zaś i rodzice mają względem siebie takie same prawa i obowiązki, jakie wypływają z więzi biologicznej. Liczba adopcji w Polsce Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości, zawartych w „Ewidencji spraw w sądach rodzinnych o przysposobienie dziecka w latach 2000–2014”, liczba adopcji w tym przedziale czasowym utrzymuje się na mniej więcej podobnym poziomie, choć wykazuje niewielką tendencję wzrostową. W 2000 r. wpłynęło do sądów 2926 wniosków o przysposobienie, a załatwiono 2893 takie sprawy; orzeczono 2474 przysposobienia, w tym 217 przez osoby zamieszkałe za granicą, a 857 takich, na które rodzice wcześniej wyrazili zgodę; na okres następny przesunięto 605 wniosków. W 2005 r. wpłynęło wniosków 3011, a załatwiono 3343; przysposobień orzeczono 2895, w tym 261 przez osoby z zagranicy i 618 przysposobień blankietowych; 1074 wnioski przesunięto na następny rok. W 2010 r. wniosków o 
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze