Semper Fidelis

Na pogrzeb bohaterskiego Zygmunta Szendzielarza cieniem kładzie się charakter nekropolii, na której spoczął ten niezłomny żołnierz niepodległej Polski. Tam mogiły wybitnych ofiar przemieszane są z grobami ich komunistycznych zabójców. Wielkim wstydem pokolenia, które miało wpływ na kształt państwa polskiego po 1989 r., jest przyjęcie i zaakceptowanie bolszewickiej wizji jednej z najważniejszych narodowych nekropolii Polski. Szczątki Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” spoczęły w rodzinnym grobie. Legendarny dowódca Brygady Śmierci, czyli V Wileńskiej Brygady AK, został pochowany wraz ze swą córką Barbarą, która niemal całe swoje życie wyczekiwała na odnalezienie ciała Ojca. Był jednym z najwspanialszych dowódców antykomunistycznego podziemia. W moskiewskiej hordzie osadzonej w Polsce budził lęk, u swych żołnierzy i ludzi, których spotykał na swej chwalebnej drodze życia – szczery podziw i szacunek. Był i na zawsze pozostanie wzorem oficera Wojska Polskiego. Niestety, na pogrzeb bohaterskiego Zygmunta Szendzielarza – godnie przygotowany na polecenie ministra Antoniego Macierewicza – cieniem kładzie się charakter nekropolii, na której spoczął ten niezłomny żołnierz niepodległej Polski. Tam mogiły wybitnych ofiar przemieszane są z grobami ich komunistycznych zabójców. Bandyci, mordercy, zdrajcy, terroryści leżą obok tych, którzy bronili przed nimi Polski. Wielkim wstydem pokolenia, które miało wpływ na kształt państwa polskiego po 1989 r., jest przyjęcie i 
     
39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze