Czy żyjemy na czytelniczej pustyni?

19 mln Polaków nie miało w ostatnim roku w rękach ani jednej książki,  10 mln nie ma ani jednej w domu, 6,2 mln Polaków znajduje się zaś w ogóle poza kulturą pisma. Trudno przejść obok takich danych obojętnie. Czytamy mało i byle co. Jeśli w ogóle. Duża część Polaków tę swoją aktywność ogranicza do śledzenia wpisów na portalach społecznościowych, w najlepszym razie do lektury poradnika czy romansu. Nie czyta, bo oglądanie telewizji jest prostsze, bierne. Lektura wymaga zaś skupienia, większej aktywności umysłowej. Niektórzy nie czytają, bo mają odmienne zainteresowania, inni – uważają to albo za stratę czasu, albo go po prostu nie znajdują, jeszcze inni – nie lubią bądź są za leniwi. Powodów nieczytania wymienić można wiele. Przyjmuje się, że modelowy Polak, który czyta, jest kobietą przed trzydziestką, która uczy się lub ma wyższe wykształcenie i mieszka w dużym mieście na zachodzie lub południu kraju. Przyjrzyjmy się innym statystykom, które dadzą nam lepszy obraz czytelnictwa w Polsce. Raport o stanie polskiego czytelnictwa Biblioteka Narodowa co dwa lata przeprowadza badania na temat polskiego czytelnictwa. Ostatnio miało to miejsce pod koniec 2014 r. (na grupie 3 tys. osób w wieku 15 lat i więcej), zatem opublikowany na początku 2015 r. raport wciąż uznawać można za miarodajny. Jako że sondaże BN prowadzone są od 1992 r., ubiegłoroczny informuje więc nie tylko o aktualnym stanie czytelnictwa, lecz także daje obraz tego, jak zmieniał się on na
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze