Kompendium „Wielkiej Ściemy”

W rzeczywistości medialnej wizerunek Jerzego O. i Fundacji WOŚP jeszcze się jako tako trzyma, ponieważ stara technika propagandowa z jednej strony rozpowszechnia fałszywe obrazy krytyków, z drugiej milczy na temat prawdziwej twarzy firmy i jej szefa. Zupełnie się tym nie zrażam i z pełną konsekwencją przypominam, jak jest naprawdę i co się kryje za parawanem „charytatywności” zbudowanym z radosnych twarzy dzieci. Kto nie zna prostych socjotechnik Jerzego O. lub daje się na nie nabierać, ten będzie przekonany, że rzeczywiście w tym roku to poseł Stanisław Pięta z PiS pobił kolejny rekord Fundacji WOŚP. Zapewniam, że takie przeświadczenie ma się nijak zarówno do natury „dyrygenta”, jak i całej „orkiestry”. Poseł Pięta popełnił niewinny wpis na portalu społecznościowym Twitter, w którym wyraził się dość nieprecyzyjnie: „Jeżeli funkcjonariusz publiczny zaangażuje się w hecę WOŚP, niech nazajutrz składa raport o zwolnienie ze służby”. W głowie posła nie siedzę, jednak jestem przekonany, że chodziło mu o angażowanie się w godzinach pracy i z użyciem środków publicznych, których wartość często i gęsto przekracza kwotę zbiórki. W każdym razie, wszystko to nie ma żadnego znaczenia, Jerzy O. działa w tak przewidywalny sposób, że dobór ofiary pozostaje jedynie rozrywką. Nie napisałby komentarza poseł Pięta, to znalazłby „Jurek” inny pretekst, aby na politycznym i ideologicznym konflikcie zbudować: „miłość, przyjaźń i muzykę”. Co roku przed każdą wielką imprezą
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze