Wyprostowany wśród tych, co na kolanach

Postać legenda. Wyjątkowa pod każdym względem. Prawdziwy wzór antykomunizmu. Piłsudczyk. Sprawiedliwy sędzia. Człowiek, który przez całe życie, niezależnie od czasów i politycznej rzeczywistości, walczył o jedną podstawową wartość – prawdę. To właśnie ta zasada przyświecała mu, gdy zabiegał o uczciwą lustrację w Polsce. Nigdy nie ubiegał się zaszczyty i apanaże – gdy Bronisław Komorowski bez konsultacji z Kapitułą Orła Białego przyznał to najwyższe odznaczenie Adamowi Michnikowi, sędzia Bogusław Nizieński, który zasiadał w Kapitule, złożył natychmiastową rezygnację.

Bogusław Kazimierz Nizieński urodził się 2 marca 1928 r. w Wilnie. Pochodzi z patriotycznej rodziny. Jego ojciec, ppłk Kazimierz Nizieński, był żołnierzem, oficerem Legionów Polskich w II Brygadzie i 3 Pułku Piechoty. Walczył zarówno w I jak i w II wojnie światowej. W czasie walki o niepodległość przeszedł niemal cały szlak bojowy w Legionach. Był ranny w bitwie pod Rarańczą w 1915 r. Walczył również na Wołyniu, w tym w słynnej bitwie pod Kostiuchnówką, gdzie 5,5 tys. legionistów stawiało opór 13 tys. Rosjan. Ojciec przekazał młodemu Bogusławowi zamiłowanie do wojska i postaci Józefa Piłsudskiego. „Na ukształtowanie mojej osobowości wpłynęły: dom, szkoła i mało spotykana rzecz – koszary wojskowe… Tak się bowiem złożyło, że mój ojciec był oficerem Legionów Polskich podczas I wojny światowej. Wiele opowiadał o swojej bogatej przeszłości, a opowieści te rozpalały moją wyobraźnię i miłość do Ojczyzny” – mówił w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” w listopadzie 2010 r. Bogusław Nizieński do tej pory nie ukrywa, że jest piłsudczykiem. W filmie Aliny Czerniakowskiej o sobie przyznaje, że zawsze, gdy pojawia się w rodzinnym Wilnie, odwiedza wszystkie miejsca związane z marszałkiem Józefem Piłsudskim. Do dzisiaj zasiada również w zarządzie Związku Piłsudczyków.
Jarosławski „Sokół”
Nic więc dziwnego, że będąc synem legionisty niejako musiał zaangażować się w walkę podczas II...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: