Czym jest... miłosierdzie

By lepiej zrozumieć, czym jest miłosierdzie, odnieść się trzeba do słów, których używali natchnieni autorzy Starego Testamentu, by jak najpełniej oddać jego istotę. W starotestamentowej terminologii pod słowami, które tłumaczymy jako „miłosierdzie”, kryją się zwykle dwa wyrażenia. Pierwszym z nich jest: „hesed”, które używane jest zarówno w kontekście relacji międzyludzkich, jak i – wtórnie – w odniesieniu do Boga. „Hesed” odnosi się do trzech dziedzin: czynu, charakteru wspólnotowego i trwałości, wskazując na swoistą, czynną postawę dobroci, życzliwości i wierności, płynącą z obowiązku ciążącego na kimś, kto związany jest z innymi osobami przez pokrewieństwo bądź z wewnętrznego zobowiązania wynikającego z wolnego wyboru, przypieczętowanego zawarciem przyjaźni czy przymierza. Używane w odniesieniu do Boga, „hesed” wyraża łaskę wierności Przymierzu szczególnego rodzaju – zawartego z Izraelem. Drugim ze słów, które tłumaczymy jako „miłosierdzie”, jest „rahamim”, będące liczbą mnogą od słowa „raham” – łono matki. „Rahamim”, oznaczające pierwotnie miłość macierzyńską do dziecka poczętego w jej łonie, opisuje bliską, emocjonalną więź między Bogiem a człowiekiem, Jego miłość pełną czułości, tkliwości i wyrozumiałości, zawsze gotową do przebaczenia, daną darmo i niczym niezasłużoną. „Rahamim” ma większe zabarwienie uczuciowe od „hesed”, jednak tak jak i ono wyrażać się musi przede wszystkim w czynach. Bóg bowiem, darując miłosierdzie nam, ludziom, zobowiązuje nas
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze