„Trzynastka” – odzyskany bohater

Miał opinię nieco szalonego chłopaka, który gotów był podjąć się wykonania najtrudniejszych zadań w podziemiu. Już jako 19-latek w październiku 1942 r. przeprowadził wedle własnego planu brawurową ucieczkę z aresztu gestapo trzech wysokiej rangi oficerów ze sztabu Okręgu Białystok AK oraz łączniczki. Mimo młodego wieku pełnił funkcję zastępcy szefa Kedywu Okręgu AK Białystok. Zginął, mając 23 lata w zasadzce patrolu MO. Skazany został na infamię zarówno przez komunistów, jak i AK-owców. Od kilku lat przywracana jest o nim pamięć i prawda. Państwo Rećkowie mieszkali na przedmieściach Białegostoku. Ich syn Zbyszek był jedynakiem. Dużym przeżyciem było dla chłopca nagłe, bez pożegnania, odejście z domu matki – miał wtedy siedem lat. Nigdy nie chciał później o tym mówić, wracać do złych wspomnień. Ojciec, funkcjonariusz białostockiej policji, starał się, jak mógł, zrekompensować Zbyszkowi utratę matki – poświęcał dużo czasu na wychowanie syna, starał się rozwijać wszechstronnie jego zdolności, zamiłowania. Chłopiec uczył się gry na instrumentach muzycznych, poznawał język niemiecki. W sierpniu 1939 r. ojciec Zbyszka, Bolesław, został zmobilizowany do wojska. Rozstanie ojca i syna było bolesne, aczkolwiek ojciec był dobrej myśli, że jeżeli wojna nawet wybuchnie, to przecież mamy sojuszników na Zachodzie, którzy nam pomogą. Zbyszek wyżywał się w harcerstwie, zdobywał kolejne stopnie, imponował sprawnością fizyczną. W momencie wybuchu wojny miał 16 lat, ale
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze