Czym jest... historia

„Historya to grób. Dzieje przeszłości – to wędrówka po państwie zmarłych... przebrzmiałych tryumfów, zachwycających wzorów, ponurych nauk, największych wrażeń – z tragedyi narodów”. Uznawany za ojca historii Herodot z Halinkarnasu na początku swego dzieła zatytułowanego „Historia” właśnie – co zwykliśmy tłumaczyć jako „Dzieje” – pisze, iż po to „przedstawia tu wyniki swych badań, żeby ani dzieje ludzkie z biegiem czasu nie zatarły się w pamięci, ani wielkie i podziwu godne dzieła, jakich bądź Hellenowie, bądź barbarzyńcy dokonali, nie przebrzmiały bez echa, między innymi szczególnie wyjaśniając, dlaczego oni nawzajem ze sobą wojowali”. Tukidydes zaś swą „Wojnę peloponeską” – nazywaną w starożytności również „Historia” – traktował jako „nabytek na zawsze”, upamiętniający zdarzenia i pouczający potomnych. Pierwsi historycy historykami w dzisiejszym słowa tego znaczeniu nie byli, dziejopisarzami raczej. Greckie słowo „historia” oznaczało „badanie, dochodzenie do wiedzy” oraz „wiedzę zdobytą poprzez to badanie”. Dzisiaj każdy z badaczy zajmujący się tą dziedziną nauki przedstawiłby pewnie nieco odmienną jej definicję, każdy z nich powie o przedmiocie swych zainteresowań inaczej. „Historia” to pojęcie wieloznaczne i wielowarstwowe. Mając na względzie znaczenie podmiotowe i przedmiotowe historii, można pojmować ją dwojako. Wyróżnia się stąd historię „res gestae”, czyli dzieje, przebieg zdarzeń, przeszłość jako taką, opisywaną na różnym poziomie ogólności i 
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze