Dlaczego tu przyjdą

Szykuje się nam ogromna wędrówka ludów i trudno znaleźć nawet pomysł, jak ją zatrzymać. W jaki sposób świat zachodni miałby pomóc setkom milionów ludzi w ubożejących krajach, tak by zechcieli zostać w swoich domach? Ogromny marsz imigrantów z Afryki i Azji do Europy tłumaczony jest przede wszystkim wojną (raczej kilkoma wojnami) i politycznymi błędami Zachodu. Można te tezy potwierdzić wieloma faktami, jednak problem jest dużo głębszy i wynika ze strukturalnego kryzysu ekonomicznego sporej części świata. Uciekinierzy nie przemieszczają się na przykład do bezpieczniejszych krajów ościennych, a wędrują tysiące kilometrów, porzucając cywilizację, w której się wychowali. Jest to mniej lub bardziej świadomy wyraz braku wiary w lepszą przyszłość zarówno w swoich państwach, jak i w całych regionach związanych z ich kulturą. Jeszcze pięć lat temu siłą Afryki Północnej i azjatyckich krajów arabskich była sprzedaż ropy i gazu. To z jednej strony wywoływało wojny o wpływy w tych częściach świata, z drugiej jednak strony, w jakiejś mierze stabilizowało sytuację polityczną. Władcy bogatych w węglowodory krajów mieli potężne środki na armie, służby specjalne, a także na akcję socjalną. Państwo zapewniało pracę i minimum potrzebne do życia. Wielu dyktatorów za pomocą środków, jakimi dysponowali, mogło opierać się radykalnym ruchom islamskim. Jednak ta sytuacja zaczęła się obecnie zmieniać. Skończył się, i to raczej na bardzo długo, czas drogich paliw. Jest ich obecnie za
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze