Zginął Mohort, kresowy rycerz

W wolnej Polsce piastowałby może stanowisko prezesa sądu w którymś z kresowych miast, może objąłby ważną funkcję polityczną. Był świetnie wykształcony, dobrze rokował jako prawnik. Wojna ujawniła jego nieprzeciętne talenty organizacyjne i dowódcze. Był jednym z najwybitniejszych oficerów polskiego podziemia niepodległościowego. Skrzywdzili go jego zawistni przełożeni. Od 1939 r. działał w konspiracji niepodległościowej. Był żołnierzem 3. Brygady Wileńskiej AK por. Gracjana Fróga „Szczerbca”, dowódcą plutonu ORKO. Po operacji „Ostra Brama” dowodził 100-osobowym oddziałem, prowadząc walkę z Sowietami w Puszczy Nalibockiej. Po przejściu linii Curzona dowodził oddziałami partyzanckimi na Białostocczyźnie, w Puszczy Knyszyńskiej sformował 300-osobowy oddział do walki z bolszewizmem. Hieronim Piotrowski, bo o nim mowa, urodził się 20 sierpnia 1910 r. w Witebsku. Jego ojciec był prawnikiem, w 1926 r. objął funkcję prokuratora okręgowego w Zamościu. Hieronim poszedł w ślady taty i po ukończeniu Państwowego Gimnazjum Męskiego im. hetmana Jana Zamoyskiego wybrał studia na Wydziale Prawa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Gdy miał 13 lat, związał się z harcerstwem, zasadom i prawom harcerskim był wierny do końca swych dni. Harcerstwo w II Rzeczypospolitej stanowiło niezwykłą szkołę służby Bogu i ojczyźnie, szkołę kształcenia charakterów, oczywiście dawało też możliwości przeżycia przygody. W gimnazjum Hieronim należał do I Zamojskiej Drużyny Harcerskiej, jakiś czas
     
5%
pozostało do przeczytania: 95%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze