Intermarium może zadziałać

Zawsze tłumaczę z historycznego punktu widzenia, że obie wojny światowe wybuchły dlatego, że w Międzymorzu były problemy i możni tego świata po prostu tu się zderzają. Jeżeli jednak będzie istniało Międzymorze, czyli autonomiczna jednostka, sprzymierzona ze Stanami Zjednoczonymi, to do takiego zderzenia nie dojdzie. Czyli jest to w interesie amerykańskim, żeby istniało niezależne Międzymorze, naturalnie Polska byłaby tego sworzniem, bo to oznacza pokój – z prof. Markiem Janem Chodakiewiczem, historykiem, wykładowcą instytutu World Politics, rozmawia Michał Rachoń

W instytucie, na którym Pan wykłada, w kwietniu tego roku odbyło się sympozjum, w trakcie którego amerykańscy, i nie tylko, eksperci rozmawiali o interesach Stanów Zjednoczonych w Europie Środkowo-Wschodniej. Jakie one są​?
Tak naprawdę nie wiemy. Akurat grupa naukowców, intelektualistów, ekspertów, z którą jestem związany, uważa, że w Waszyngtonie panuje grobowa cisza na temat Intermarium – Międzymorza, tej strefy postsowieckiej. W związku z tym w instytucie, w katedrze im. Tadeusza Kościuszki, organizuję z przyjaciółmi dwa razy do roku takie właśnie konferencje i sympozja i rozmawiamy o sprawach, o których głucho w Waszyngtonie. Wprowadziliśmy koncepcję Międzymorza, notabene nawet prof. Brzeziński powiedział do mnie: „To była kiedyś bardzo fajna koncepcja”, bo uważa, że w tej chwili liczy się tylko Unia Europejska. A my uważamy, że Unia Europejska jest dobra w tym sensie, że polskie dzieci mogą pojechać do dobrej szkoły, na przykład do Oksfordu. Ale Unia Europejska nie może nikogo obronić. Może to zrobić jedynie imperium amerykańskie, o ile chce, a imperium bardzo często jest infantylne, zapomina o tej części świata, nie bardzo rozumie, jakie są jej interesy. Zawsze tłumaczę z historycznego punktu widzenia, że obie wojny światowe wybuchły dlatego, że w Międzymorzu były problemy i możni tego świata po prostu tu się zderzają. Jeżeli jednak będzie istniało...
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: