Zakładnicy popkultury

Dodano: 01/09/2015 - Numer 9 (115)/2015

Dzisiejsza kultura masowa postawiła sobie za zadanie ogłupianie ludzi i używa do tego różnego rodzaju środków. Robi to w tak perfidny sposób, że człowiek często nie zdaje sobie nawet sprawy, że jest ogłupiany i wykorzystywany. Konstytucja gwarantuje rodzicom prawo do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wymaga to jednak uwzględnienia czynników, na które rodzic często nie ma wpływu. Należy do nich popkultura, której wszechobecność sprawia, że dziecko prędzej czy później się z nią zetknie. To nieuniknione. Nie da się utrzymać dziecka pod ochronnym parasolem. Jak jednak przygotować potomka na jej przekaz? Jak sprawić, by umiał się odnaleźć w dzisiejszym świecie, nie zatracając równocześnie tego, co w nim samym najlepsze? Żaden rodzic nie chciałby, by jego dziecko było w grupie wyśmiewane czy piętnowane, by czuło się wyobcowane. Dlatego też często godzi się na różnego rodzaju ustępstwa po to tylko, by dziecko czuło się dobrze wśród swoich rówieśników. Dlatego kupuje zabawki takie same, jak mają koleżanki i koledzy, pozwala na oglądanie programów i akceptuje gry, którymi pasjonują się rówieśnicy. Jest przekonany o tym, że to, co proponuje masowa kultura, naprawdę stało się w naszych czasach czynnikiem budującym zbiorową tożsamość. Czy jednak zdaje sobie sprawę, jakie konsekwencje mogą płynąć z takiej unifikacji? Z bezkrytycznego otwarcia się na to, co popularne? Ogłupić i wykorzystać Rozważając oddziaływanie popkultury na dzieci, nie sposób
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze