Pożegnanie z medialnymi kapłanami III RP

Dodano: 27/06/2015 - Numer 6-8 (112-114)/2015

„Monika Olejnik? Ona naprawdę cały czas wierzy w to, że jest obiektywną i rzetelną dziennikarką” – przekonywał mnie całkiem niedawno starszy kolega, dziennikarz. Obserwując, jak młodzi ludzie odbierają nie tylko jej działalność, można zrozumieć, jak bardzo kapłani medialni III RP tkwią w alternatywnej rzeczywistości. Im bardziej uświadamiają sobie, jak bardzo są odrealnieni, tym silniejsze staje się ich rozgoryczenie. „Adam Michnik morduje powtarzaniem” – taki napis wypisany sprejem jeszcze kilka lat temu zobaczyć można było w okolicy kamiennych stopni prowadzących z alei Solidarności do kościoła św. Anny. Zmywany – wciąż wracał i codziennie oglądany był przez (zgaduję, bo nie liczyłem) setki ludzi. Dziś już napisu nie ma. Dlaczego? Być może autor uznał, że Michnik już nie „morduje powtarzaniem”, a może – to jest moja teoria – stwierdził, że nadredaktor już nie jest w stanie tym powtarzaniem nikogo „zamordować”. Myśl ta wróciła mi niedawno, przy okazji laudacji wygłoszonej przez Michnika na cześć Bronisława Komorowskiego przy wręczaniu tytułu Człowieka Roku „Gazety Wyborczej”. Czytając ją, miałem właśnie ten napis przed oczami, przy jednoczesnej satysfakcji, że powtarzanie się nie zmieniło, ale dziś nie ma ono choć w części porównywalnego oddźwięku co w przeszłości. „Bronisławowi Komorowskiemu dziękujemy za pięć lat stabilnej i demokratycznej Polski. Te wybory pokazały, że większości wyborców nie wystarcza Polska […] mediów pluralistycznych i wolnych od
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze