Warszafka płonie

Dodano: 27/06/2015 - Numer 6-8 (112-114)/2015

„Ten program ma moc!” – wołał Kuba Wojewódzki, udzielając poparcia Bronisławowi Komorowskiemu. Za kilka dni okazało się, że moc to praprzeszłość. Celebrytom grunt usunął się spod nóg. Okazało się, że najmłodsi Polacy zagłosowali nie tylko przeciwko Komorowskiemu, lecz także Wojewódzkiemu i im samym na złość. Panika poszła szeroko. „Od niedzielnych wyborów już mi w ogóle nic nie będzie wolno” – powiedziała tuż po ogłoszeniu zwycięstwa prezydenta Andrzeja Dudy w programie „Dzień Dobry TVN” prezenterka i dziennikarka Paulina Smaszcz-Kurzajewska. A czego to konkretnie? Pani redaktor poszło o to, że niedawno, podczas jednego z salonowych bankietów, wyeksponowała swój biust, co portal kozaczek.pl odnotował w artykule zatytułowanym „Piersi Pauliny Smaszcz-Kurzajewskiej wyraźnie większe”. A teraz – koniec! Policja polityczna nasłana przez Andrzeja Dudę oraz biskupów pochwyci Smaszcz-Kurzajewską i wyniesie zawiniętą w koc, by jej 42-letni biust nie siał zgorszenia. Po kilku miesiącach spędzonych w areszcie pani Paulina wyjdzie na wolność z piersiami operacyjnie pomniejszonymi. Nie jest ona w swym strachu odosobniona. „Tu nie ma się co zastanawiać, tu trzeba spier...ać” – takiego mema umieściła na Facebooku Natalia Siwiec, niedawno rechocząca z nieudacznika Dudy w programie Kuby Wojewódzkiego. Co akurat jej może zrobić złego prezydent Duda, na razie nie wiadomo, ale podejrzewam, że dla odmiany może kazać jej chodzić całkiem nago. Wskazywałby na to wpis Kuby
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze