Chcieliśmy coś robić dla Polski

– Czas młodzieżowej konspiracji naznaczył całe moje i kolegów życie – wspomina Krzysztof Pietrzykowski. – Nie mieliśmy przygotowania, nie wiedzieliśmy, jak się zachowywać w czasie aresztowania, w śledztwie. Działaliśmy intuicyjnie, bez wsparcia finansowego, prawnego. Nawet pies z kulawą nogą o nas się nie upomniał. Dzisiaj też o nas się nie pamięta. A my byliśmy chłopcami z temperamentem, kreatywni, twórczy, chcieliśmy coś robić dla Polski. Oczywiście w pierwszej kolejności pragnęliśmy pogonić komunistów, bo tylko tak można było zacząć naprawę państwa. W czasach PRL-u o wolnej Polsce marzyły miliony Polaków. Nie wszyscy jednak potrafili zdobyć się na aktywną działalność opozycyjną czy choćby bierny opór. Na początku lat 70., a więc w okresie tzw. odnowy, kiedy po masakrze stoczniowców na Wybrzeżu władzę objął Edward Gierek, „prozachodni” sekretarz KC PZPR, powstała w Chełmie Lubelskim młodzieżowa organizacja antykomunistyczna, której celem było odzyskanie przez Polskę niepodległości. Dopiero za kilka lat miał powstać KOR, ROPCiO, a w 1980 r. narodzić się wielki ruch narodowy „Solidarność”. Chełm Lubelski związany jest z mitem założycielskim komunistycznej Polski. To w tym mieście miał powstać i zostać ogłoszony 22 lipca 1944 r. Manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego (PKWN). W rzeczywistości Manifest powstał dzień wcześniej, 21 lipca, w Moskwie, a jego głównym twórcą był Józef Stalin. Do Chełma członkowie PKWN przybyli 27 lipca. Kłamstwem jest też
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze