Rozminują Kolumbię!

Kolumbijski rząd we współpracy z rewolucyjnymi siłami FARC podejmie wysiłki wspólnego rozminowywania kraju – donoszą kolumbijskie media. To kolejny owoc toczonych w kubańskiej Hawanie pokojowych rozmów między zwaśnionymi stronami. Owoc tym bardziej cenny, że według ostrożnych szacunków śmiercionośne pułapki nadal zakopane są w około 700 miastach i miasteczkach. W sumie w całym kraju może być ich nawet kilkaset tysięcy.

„Mieszkańcy jeszcze nie zdążyli wyjść z szoku po niedawnym trzęsieniu ziemi [na początku marca wschodnie tereny Kolumbii nawiedził wstrząs o sile 6,6 w skali Richtera – przyp. tłum.], gdy prezydent Juan Manuel Santos ogłosił najnowsze ustalenia hawańskich porozumień z Rewolucyjnymi Siłami Zbrojnymi FARC: na ich podstawie zawieszone zostają jakiekolwiek bombardowania na najbliższe 30 dni” – ogłosił na swoich łamach kolumbijski „The City Paper”. To jednak nie koniec nowości w ustaleniach między zwaśnionymi stronami.
Praca na 10 lat
Jak czytamy w wydawanym w Bogocie „The City Paper”: „Proces pokojowy prowadzony znad hawańskiego stołu wchodzi w decydującą fazę. Humberto De la Calle [były wiceprezydent Kolumbii prowadzący negocjacje z FARC z ramienia rządu – przyp. tłum.] podkreślił, że decyzja o zawieszeniu nalotów nie oznacza absolutnie, że ​​rząd zaniecha działań wojskowych przeciwko grupom przestępczym w dalszym ciągu zajmującym się »wymuszeniami, porwaniami oraz handlem narkotykami«. Gdy tylko okaże się, że życie obywateli jest w jakimkolwiek stopniu ponownie zagrożone, naloty mają zostać wznowione. Dzień po ogłoszeniu oficjalnej decyzji o zawieszeniu nalotów nadeszła pora na bezprecedensowe spotkanie przy stole pokojowym powołanych do rozmów delegatów obu stron. Sześciu wysoko postawionych członków FARC spotkało się twarzą w twarz z wyższymi rangą oficerami kolumbijskich sił bezpieczeństwa (m.in. z szefem sił zbrojnych Javierem Flórezem, generałem Alfonso Rojas Tirado, generałem policji Álvaro Pico i ...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: