Polka, która odkryła Coco Chanel

Dodano: 27/02/2015 - Numer 2 (108)/2015

Marcel Proust uwiecznił ją w powieści „W poszukiwaniu straconego czasu”, kochał się w niej Pablo Picasso, a Auguste Renoir namalował siedem jej portretów. Królowa Paryża Misia Sert pozostała wierna polskości. Prozaik André Gide wspominał, jak z pasją krzyczała do niego, że Rosja „to jest kraj, który pozbawił nas wolności słowa, wolności myśli i wolności religii, który chciał wyrugować nasz język” . „Żadna z królowych Paryża nie była nią tak jak ona naprawdę, żadna nie była tak jednogłośnie i to przez najlepszych wybrana. […] była osobą do żadnej z istot na świecie niepodobną, piękną, czułą, kapryśną, okrutną, nieraz zuchwałą, często amoralną, ale zawsze fascynującą” – pisał o niej poeta Jan Lechoń. Pisarz i dyplomata Paul Morand notował w swym dzienniku: „Misia to Misia, nie ma sobie równych, jak mawia Proust – pomnik. Misia będzie miała swoje miejsc w historii smaku, sztuki paryskiej, ważniejsze niż […] te wszystkie głupie kobiety z osiemnastego wieku”. „W ciągu z górą pół wieku była ona – i będzie to może najbliższe prawdy – bojowniczką wielkiego i wiecznego sprzysiężenia przeciw małości, prostactwu i brzydocie, sprzysiężenia, które nazywamy sztuką” – pisał dalej Lechoń, podkreślając, że ta sama „amoralna” paryska Misia „w Częstochowie biła pokłony przed cudownym obrazem Czarnej Matki Boskiej, którą – jak prawdziwa chłopka – darzyła czcią przesadną i podniosłą”. Jednym słowem, jak dowodził Lechoń, owa kobieta światowa była „złożona z tych sprzeczności,
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze