Czeczeńscy „wahabici”, czyli ślad rosyjskich służb w Państwie Islamskim

Dobrze znana jest rola KGB w rozwoju arabskiego terroryzmu i początkach współczesnego terroryzmu islamskiego. Znana jest też infiltracja kaukaskich rebeliantów przez rosyjskie służby. Marius Laurinavičius, litewski ekspert Centrum Badań Europy Wschodniej, wychodząc właśnie od wykreowanego przez KGB „wahabizmu” w byłym ZSRS, poprzez agenturalne operacje FSB i GRU w Czeczenii, dochodzi do wojny w Syrii i Państwa Islamskiego. Artykuł pt. „Rosja Putina. Pod stopami Państwa Islamskiego ślady KGB, FSB i GRU?” (Delfi.lt, 9 stycznia 2015) opiera się na analizie dostępnych wcześniej prac, artykułów i wywiadów poświęconych roli rosyjskich służb specjalnych w powstawaniu radykalnego islamizmu na obszarze postsowieckim. Do napisania artykułu sprowokował autora – jak on sam przyznaje – tekst cenionego eksperta ds. Bliskiego Wschodu i terroryzmu, byłego dyplomaty i przedstawiciela brytyjskiego wywiadu MI6 Alistaira Crooke’a pt. „Nie zrozumiecie Państwa Islamskiego, jeśli nie znacie historii wahabizmu w Arabii Saudyjskiej”. Laurinavičius – autor serii analiz badających reżim putinowski i jego pochodzenie od KGB – sugeruje, by tytuł artykułu Crooke’a zmodyfikować na: „Czy można w pełni zrozumieć fenomen Państwa Islamskiego, nie zwracając uwagi na związki rosyjskich służb z czeczeńskimi terrorystami?”. Ponieważ „warto pójść za radą Crooke’a i przyjrzeć się historii wahabizmu. Ale nie w Arabii Saudyjskiej, lecz w Czeczenii i w ogóle na obszarze byłego ZSRS. Bo to właśnie tzw
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze