Podarować drugiemu cząstkę siebie...

Materia transplantologii dotyka najwrażliwszych obszarów człowieczeństwa – tajemnicy życia i śmierci. W  październiku ubiegłego roku na ekrany polskich kin wszedł film opowiadający historię Zbigniewa Religi i pierwszych przeszczepów serca w Polsce. W ciągu 2 miesięcy emisji „Bogów” obejrzały 2 mln widzów. Film odniósł sukces nie tylko komercyjny; dzięki niemu na nowo rozgorzały dyskusje na temat transplantologii – w środowisku lekarskim, w mediach, a także w polskich domach. Wydawało się wręcz, że obraz Łukasza Palkowskiego będzie miał na stan polskiej transplantologii wpływ lepszy – oby trwały i przekładający się na liczbę dokonywanych operacji – niż najlepiej przeprowadzona kampania społeczna. Bo transplantologia to gałąź medycyny, która – jak chyba żadna inna – wymaga społecznego zaangażowania. Transplantologia boryka się ze znaczną podejrzliwością dużej części społeczeństwa. Problematyczność bowiem sięga jej istoty: żeby pacjent otrzymał upragniony organ, znaleźć musi się jego dawca. Dyskusje na jej temat są niezwykle trudne i niosą ogromny ładunek emocjonalny. Dyskutować jednak trzeba, bo tylko w ten sposób dotrzeć można do świadomości społeczeństwa odnośnie do tej metody ratowania życia chorych osób. „Dzisiaj” polskiej transplantologii Załamanie w polskiej transplantologii nastąpiło w 2007 r., liczba przeszczepów zmniejszyła się wtedy o około 40 proc. w porównaniu do lat ubiegłych. Powodem tego kryzysu było ujawnienie nieetycznych zachowań lekarzy, co
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze