Oficer Wojska Polskiego nie poddaje się wrogom ojczyzny

Dla ppor. Wacława Grabowskiego „Puszczyka” i jego kolegów z Armii Krajowej wojna nie zakończyła się w maju 1945 r. Komuniści nie dali im najmniejszych szans na normalne życie. Ich jedyną winą było umiłowanie ojczyzny, wolności. „Puszczyk” należał do najdłużej walczących żołnierzy na ziemi mławskiej, zaczynał w kampanii wrześniowej 1939 r., zginął w walce z prawie półtoratysięcznym oddziałem UB i KBW w lipcu 1953 r. Wacław Grabowski był prawie równolatkiem niepodległej Polski, urodził się w grudniu 1916 r. Jego ojciec, Stanisław, zarządzał majątkiem ziemskim Krępa w powiecie mławskim. Matka, Janina, z domu Łuszczyk, prowadziła dom i zajmowała się dziećmi – Wacek miał pięcioro rodzeństwa – braci, Tadeusza i Jana, oraz siostry, Irenę, Natalię i Kazimierę. To m.in. tutaj, w podmławskiej Krępie, Maria Dąbrowska umieściła akcję znanej powieści „Noce i dnie”. Polska to jest wielka rzecz Do gimnazjum i liceum Wacek uczęszczał w Mławie. W szkole zafascynował się harcerstwem. Przez 12 lat, do matury, mundur harcerski był jego „drugą skórą”, w 1936 r. ukończył przysposobienie wojskowe II stopnia. Związek Harcerstwa Polskiego w sposób szczególny, niezwykle atrakcyjny kształtował patriotyczne postawy polskiej młodzieży, uwrażliwiając na takie wartości, jak wolność, godność, prawda, wiara, wierność, poświęcenie dla ojczyzny. To właśnie te wartości sprawiły, że Polacy mimo ponad 120-letniej niewoli zachowali swoją tożsamość narodową. Dla młodzieży wychowanej w okresie
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze