Przestrzelony ryngraf „Szalonego Staśka”

„Szalony Stasiek” spędzał sen z powiek funkcjonariuszom UB, kompromitował ich w oczach przełożonych w Białymstoku i Warszawie. Był nieuchwytny niczym powieściowy Zorro – zjawiał się nieoczekiwanie, wymierzał sprawiedliwość i znikał jak kamfora. Bywało, że w kobiecym przebraniu. Mieszkańcy podlaskich wsi i miasteczek nazywali go „Szalonym Staśkiem”. W istocie – chyba coś szaleńczego trzeba było mieć w charakterze, by prowadzić zbrojną działalność przeciwko komunistom do wiosny 1952 r. Wymykanie się z obław, ubeckich zasadzek wymagało jednak nie tyle szaleństwa, ile przede wszystkim opanowania wręcz do perfekcji rzemiosła konspiracji, prowadzenia walki partyzanckiej, umiejętności współpracy z miejscową ludnością, siatką terenową. Podporucznik Stanisław Grabowski „Wiarus”, ów „Szalony Stasiek”, nie dowodził dużym oddziałem, lecz kilkoma kilkuosobowymi patrolami, świetnie współdziałającymi, żołnierzami zdeterminowanymi na wszystko, dla których liczyła się tylko wolna od bolszewików, niepodległa Polska. Niewątpliwie najbardziej głośną akcją „Szalonego Staśka” – oddziału „Wiarusa” – było zajęcie 29 września 1948 r. miasteczka Jedwabne w powiecie łomżyńskim.Antysowiecka reduta Stanisław Grabowski urodził się 9 marca 1921 r. w miejscowości Grabowo Stare w gminie Zawady w powiecie łomżyńskim. W lutym 1943 r., w czasie okupacji niemieckiej, Stanisław złożył przysięgę i przystąpił do miejscowego oddziału Narodowej Organizacji Wojskowej, podlegającego
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze