Dlaczego Rosja wybrała wojnę

Co by się stało, gdyby Zachód przyjął warunki Rosji, oddał Ukrainę i podporządkował Polskę Kremlowi? Pewnie to samo, co w czasie zimnej wojny. Moskwa zaczęłaby się szykować do globalnego konfliktu.

Od kilku lat przekonuję, że obecna polityka Moskwy musi prowadzić do konfliktów zarówno lokalnych, jak i takich, które będą miały dużo bardziej globalny zasięg. Rosja jest zakładnikiem swojej polityki, którą uprawia od 300 lat, od kiedy do nazwy państwa włączono słowo imperium. Dzisiejsza Rosja może być tylko imperialna albo nie będzie jej wcale.

Po upadku ZSRS Zachód łudził się, że Rosja zacznie funkcjonować jak normalne państwo starające się zapewnić minimum egzystencji swoim obywatelom. Ten pomysł był nierealny od samego początku. Rosja nigdy nie stanowiła jednego organizmu, ważniejszą częścią tego kraju była np. Ukraina, która oficjalnie stała się odrębnym państwem niż niejeden region samej Federacji Rosyjskiej. Rosja nie jest w stanie ani gospodarczo, ani nawet kulturowo funkcjonować bez Kijowa. O ile mogła się zgodzić na pewną odrębność polityczną, o tyle wyłączenie Ukrainy z obszaru gospodarczego Moskwy może doprowadzić do zawalenia się całego państwa rosyjskiego. W dodatku niepodległa Ukraina wzmacnia tendencje emancypacyjne w innych krajach, jak Gruzja, Mołdawia czy choćby Białoruś i Azerbejdżan. Jest tylko kwestią czasu, gdy wróci problem uniezależnienia od Moskwy ludów Kaukazu, a potem coraz bardziej chińskojęzycznej Syberii.

Dlaczego Rosja nie była w stanie pokojowo dogadać się z tymi narodami? Powodem jest przede wszystkim historia. Setki lat ucisku, okupacji i mordów powodują, że Moskwie nikt już tam nie zaufa. Drugim powodem jest bieda. Kreml mimo uzyskania pewnej stabilizacji gospodarczej płynącej z handlu paliwami nie jest w stanie zapewnić dobrobytu nawet własnym obywatelom, nie mówiąc już o wsparciu innych państw. Tymczasem kraje byłego Układu Warszawskiego w ciągu niecałego ćwierć wieku...

[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: