Obama do Putina: „Yes, we can!”

Dodano: 08/07/2014 - Numer 6 (100)/2014

„Najbliższe miesiące dadzą odpowiedź na pytanie o prawdziwe intencje obecnej administracji USA. Czy redukcja globalnej obecności wojskowej oraz geopolityczny odwrót z Bliskiego Wschodu to element długoplanowej strategii wymierzonej w Chiny i Rosję? Tak, jeśli będzie temu towarzyszył powrót Ameryki do Europy Środkowej i Wschodniej” – to pierwsze zdania artykułu Autora, opublikowanego w „Gazecie Polskiej” 13 listopada ub.r. Dziś dostajemy twierdzącą odpowiedź. Szybciej, niż można było myśleć, dzięki ukraińskiej rewolucji.„Zbyt wiele razy w historii Polska została porzucona przez przyjaciół, kiedy potrzebowała ich pomocy. To więcej się nie zdarzy”. – Barack Obama, 4 czerwca 2014 r., Warszawa 4 czerwca na placu Zamkowym w Warszawie Barack Obama uroczyście potwierdził pogrzeb niesławnej polityki resetu i blisko pięciu lat ustępstw wobec Rosji niemal na każdym froncie. W stolicy Polski prezydent USA zasygnalizował także początek polityki budowy w Europie Środkowej i Wschodniej nieformalnego bloku sojuszników. Czy jest to tożsame z antyrosyjską grą Ameryki, jakby chcieli niektórzy, to już nie jest tak oczywiste. Trudno bowiem wciąż jeszcze oprzeć się wrażeniu, że zaostrzenie polityki wobec Rosji i związane z tym zwiększenie zaangażowania w Europie (póki co, wciąż bardziej deklarowane niż faktyczne) wynika nie z głębokiego przekonania Obamy i jego doradców, a jest wymuszone przez wrogą politykę Władimira Putina. Zachowując jeszcze pewną rezerwę, można jednak już
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze