ROZDZIAŁ V - PRZED WYLOTEM

Dodano: 30/03/2011 - Numer 3 (61)/2011

Ostatnie przygotowania Donald Tusk poleciał 7 kwietnia 2010 r. do Smoleńska tym samym samolotem, który trzy dni później uległ katastrofie. Za sterami – jako dowódca załogi – zasiadł ppłk Bartosz Stroiński. Drugim pilotem był kpt. Arkadiusz Protasiuk. Lot przebiegł bez żadnych problemów. Należy podkreślić, że Rosjanie nie zgłaszali tamtego dnia żadnych uwag do Protasiuka, który prowadził z nimi podczas tego lotu korespondencję radiową w ich języku. Jak ujawnił „Nasz Dziennik”, tuż przed lotem Tuska do Katynia Tu-154M o numerze bocznym 101 był naprawiany przez rosyjskich mechaników z zakładów Awiakor w Samarze. Według płk. Ryszarda Raczyńskiego, byłego dowódcy 36. Pułku Lotnictwa Transportowego, Rosjanie reperowali system autopilota, a dokładnie jego kanał poprzeczny, odpowiadający za regulację przechyłu skrzydeł . Autopilot – o czym wspominaliśmy – szwankował już dużo wcześniej, m.in. w trakcie styczniowego lotu na Haiti. 8 kwietnia premier poleciał tupolewem nr 101 do Pragi, gdzie spotkał się z Barackiem Obamą i przywódcami państw Europy Środkowo-Wschodniej. Gdy Tu-154 wracał ze stolicy Czech do Warszawy, w maszynę uderzył ptak. Żadnych uszkodzeń jednak nie stwierdzono, a lot był kontynuowany. Nazajutrz Ambasada RP w Moskwie przekazała 36. specpułkowi dokumenty dotyczące lotniska w Smoleńsku. Odebrał je osobiście por. Artur Ziętek, który w trakcie tragicznego lotu pełnił funkcję nawigatora. Karty podejścia dostarczone przez Rosjan za pośrednictwem polskiej
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze