Największy przegrany na Ukrainie

Rosja płaci dzisiaj za ponad trzy stulecia polityki nieliczenia się z aspiracjami innych narodów. Bez względu na to, co w najbliższych tygodniach stanie się na Ukrainie, a sytuacja zmienia się z godziny na godzinę, ostatecznie największym przegranym jest już Rosja. Rewolucja na Majdanie odwróciła geopolityczny kierunek tego regionu, a efekty powstania będą odczuwalne przez dziesiątki lat. Początkiem sukcesów rosyjskiego imperium była ugoda perejasławska, która doprowadziła do zerwania kozaczyzny z I Rzeczpospolitą. To właśnie na 300-lecie tego wydarzenia Chruszczow podarował republice ukraińskiej Krym. Bez włączenia Ukrainy do Rosji nie byłby możliwy marsz Moskwy na Zachód i Południe i w efekcie rozbiór Rzeczypospolitej. Po upadku RP kolejne narody wpadały pod dominację Moskwy. Rozpad Układu Warszawskiego i ZSRS doprowadził do tego, że Zachód przybliżył się do granic Rosji. Ciągle jednak ponad połowa terenów dawnej Rzeczypospolitej znajdowała się pod jej wpływem. Stąd kluczowe znaczenie Ukrainy. Moskwa nie potrafiła się porozumieć z narodami, które szukały własnej podmiotowości. Działania agenturalne, przemoc czy szantaż ekonomiczny na dłuższą metę obróciły się przeciw Rosji. Ukraińcy widzą dzisiaj w polityce Kremla zagrożenie dla swojego bytu. To powoduje, że Moskwa albo będzie na dziesięciolecia uwikłana w konflikt z Kijowem, albo zostanie zepchnięta do pozycji, jaką zajmowała 360 lat temu. Jedno i drugie oznacza ostateczną utratę ambicji imperialnych.
     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze