„Nasz człowiek w Moskwie”

Moskwa, 8 lutego 2008 r. Premier Donald Tusk kończy wizytę w stolicy Rosji. „Nasz człowiek w Warszawie” – pisze o nim Gazeta.ru, jeden z największych portali w Rosji. „Równie dobrze można by powiedzieć odwrotnie – na to wskazywała atmosfera rozmów – o prezydencie Putinie: nasz człowiek w Moskwie. Tyle samo by znaczyło” – komentuje uśmiechnięty Tusk.

Ta „chemia” w osobistych relacjach z Putinem miała trwać następnych kilka lat – apogeum był słynny uścisk w Smoleńsku. Teraz Tusk mówi zupełnie inaczej o Putinie. Czyżby ten wytrawny mąż stanu przez kilka lat dał się oszukiwać? Podobnie jak wielu innych zachodnich polityków?
Myśleli, że ubili z Putinem świetny...
[pozostało do przeczytania 94% tekstu]
Dostęp do artykułów: