Rodzi się nowa Europa

Bez względu na dalszy bieg wypadków na Ukrainie jestem przekonany, że odłączy się ona od wpływów Rosji i wejdzie w obszar struktur Zachodu. Wraz ze zmianami na Ukrainie dojdzie do przyspieszonych zmian w Unii Europejskiej. Wola milionów Ukraińców wcześniej czy później wymusi osłabnięcie wpływów Rosji na tym terenie. Moskwa nie ma dosyć pieniędzy i sił, by utrzymać w swojej orbicie wpływów zbuntowane ukraińskie państwo. Nawet jeżeli na terenie Ukrainy znajdują się znaczne mniejszości prorosyjskie, nie poradzą one sobie z kilkudziesięciomilionowym ukraińskim żywiołem. Projekt integracji Ukrainy z UE jest wspierany nie tylko przez samą Brukselę, lecz także przez USA. Obydwa te organizmy mają dwudziestokrotnie większe PKB niż Rosja. Pomijam możliwe wsparcie takich państw, jak Kanada, gdzie żyje bardzo duża ukraińska diaspora. Wbrew temu, co widzimy w bieżących relacjach, Władimir Putin, próbując utrzymać Ukrainę, porwał się z motyką na słońce. Słabe i powolne zaangażowanie UE wynika nie z braku możliwości, tylko z niechęci do ponoszenia kosztów. Te jednak, w jakiejś mierze, trzeba będzie ponieść. Na pewno nie będą one małe. Ukraina potrzebuje w ciągu najbliższych dwóch dekad kilkuset miliardów euro, by zmniejszyć przepaść cywilizacyjną w stosunku do państw UE. Widać, że w takiej sytuacji łatwiej Ukrainę wyciągnąć z rąk Rosji, niż dostosować do obecnej Unii. Za Ukrainą pójdą kolejne państwa: Gruzja, Mołdawia i – wcześniej czy później – Białoruś. Wniosek jest
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze