Od „Górnej Wolty z rakietami” do „Nigerii ze śniegiem”

Paul Goble to wybitny znawca Rosji, zwłaszcza jej zagadnień etnicznych i społecznych. Prowadzi blog „Okno na Eurazję”, na którym przybliża poglądy rosyjskich ekspertów i publicystów odbiegające od oficjalnej linii Kremla. Poniżej przedstawiamy dwa jego teksty pochodzące z początku i końca ub.r., niczym klamra spinające ewolucję poglądów na potencjał państwa rosyjskiego. Pokazują one, że rosyjskie elity doskonale zdają sobie sprawę ze strukturalnej słabości Federacji Rosyjskiej, którą pogłębia na dodatek polityka Władimira Putina. 25 lat temu kanclerz Helmut Schmidt nazwał Związek Sowiecki „Górną Woltą z rakietami”. Dziś rosyjscy analitycy, komentując ustalenia głośnego raportu szwajcarskiej filii Coca-Coli, sugerują, że lepszą analogią byłoby nazwanie  Federacji Rosyjskiej „Nigerią ze śniegiem”. Trzy różnice pomiędzy tymi określeniami mówią wiele o drodze, jaką Rosja przebyła w czasie ostatniego pokolenia. Kiedyś analogie robił zachodni przywódca, sugerując, że siła militarna Rosji w ogóle nie przystaje do rzeczywistego potencjału kraju. Dzisiejsza analogia czyniona przez rosyjskich analityków sugeruje wielkie podobieństwo Rosji i Nigerii* pod względem cech ekonomicznych i politycznych, w tym korupcji i nieudolności władz.Rosja jak Nigeria W artykule „Nigeria w śniegu” komentator Andriej Połunin, twierdząc, że spojrzenie zachodnich inwestorów na Rosję odzwierciedla raport szwajcarskiego biura Coca-Coli, pisze, iż „Rosji najbliżej ze
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze