POSTMODERNIZM ELITY KULTURALNEJ

Dodano: 31/07/2010 - Numer 7 (53)/2010

1. Nieprawda – jednym z atrybutów elit kulturalnych jest, niestety, pewna skłonność do nieprawdy w myśl zasady: „mówić jedno, a czynić coś zupełnie innego”. Ta manifestacja fałszu przejawia się na różne sposoby – od ekologii po rasizm. Oderwani od problemów szarego zjadacza chleba, nieświadomi pewnych prawidłowości przedstawiciele elit nawołują do rewolucji w stylu cap-and-trade. [...] Tymczasem z trudem znajdziemy elity kulturalne żyjące w sposób ekologiczny. Większość z nich nie żałuje finansów na podróże samolotami czy statkami (tak jak np. prezydent w ostatni weekend). Patrząc na Johna Edwardsa czy Ala Gore’a, można wywnioskować, że im większa i okazalsza rezydencja, tym łatwiej przychodzi kontemplacja nad ograniczaniem produkcji dwutlenku węgla przez innych. Ekologiczną ofiarę mają składać górnicy, pracownicy platform naftowych oraz inni przedstawiciele niepoprawnych politycznie gałęzi przemysłu. A to właśnie anonimowa praca tych wszystkich ludzi o zrogowaciałym naskórku dostarcza nam natychmiastowych wygód. W kwestiach rasowych sprawa się komplikuje, bo ideały sobie, a zwykłe życie sobie... Elita kulturalna posługuje się metodą pull, by posłać dzieci do college’u, pieniędzmi, by żyć w odpowiednim sąsiedztwie, oraz networkingiem, by dobrze się ożenić i korzystnie wypaść na tle pozostałych. Ale o tym się nie mówi. Dlaczego? Dlatego, że w innym przypadku logicznym rozgałęzieniem liberalnego systemu wartości byłoby życie gdzieś na przedmieściach San José czy Fresno,
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze