(Nie)dola (nie)pełnosprawnych

Co zrobią opiekunowie osób niepełnosprawnych, którym na mocy ustawy odebrano prawo do świadczenia pielęgnacyjnego – jedynego źródła dochodu, a którzy do pracy pójść nie mogą, gdyż osoba chora potrzebuje stałej opieki, a na zatrudnienie profesjonalnego opiekuna po prostu ich nie stać? Problem niepełnosprawności dotyka nie tylko samych niepełnosprawnych, lecz także ich rodzin. Obecność takiej osoby zmienia, w mniejszym bądź większym stopniu, rytm życia całej rodziny. Nie oznacza to jednak, że pogarsza. Czyni go innym. Wiele zależy od tego, na jaką pomoc w tej trudnej sytuacji niepełnosprawni i ich rodziny mogą liczyć. Niestety – na niewiele, a kolejne antyspołeczne działania rządu nawet to „niewiele” jeszcze zmniejszyły. W odniesieniu do około 100 tys. opiekunów niepełnosprawnych osób dorosłych – do zera. 1 lipca, na mocy ustawy uchwalonej w grudniu ubiegłego roku i obowiązującej od początku tego roku, odebrano im prawo do świadczenia pielęgnacyjnego, a wraz z nim ubezpieczenie zdrowotne i składki emerytalno-rentowe. „Wykluczeni Opiekunowie Osób Dorosłych” protestują, próbują zwrócić na siebie uwagę opinii publicznej, jednak ich głos jest w dużej mierze ignorowany, zwłaszcza przez tych, którzy przede wszystkim winni go usłyszeć. Czy trzeba doświadczyć bycia w takiej, jak ci ludzie sytuacji, by zrozumieć wagę ich problemu? Wydaje się, że nie, że odrobina empatii wystarczy, by ich sytuację zrozumieć. Właśnie, choćby odrobina empatii i elementarnego poczucia
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze