Linia Putina

Tworzą zewnętrzny, pierwszy pierścień militarny wokół Rosji. Lotniska, bazy lądowe, poligony i stacje radiolokacyjne w byłych republikach sowieckich. Przez dwie dekady były na ogół zaniedbywane pod względem militarnym. Dla Kremla miały znaczenie symboliczne (ciągłość obecności Moskwy na peryferiach dawnego imperium), ale też były narzędziem nacisku na lokalne władze i czynnikiem wstrzymującym rozszerzenie NATO. Wraz z militaryzacją polityki Federacji Rosyjskiej po powrocie Władimira Putina na fotel prezydenta militarne obiekty za granicą nabrały nowego znaczenia. Są ważnym elementem nowej doktryny wojennej. Rozciągnięte od Białorusi na zachodzie, przez Armenię na Kaukazie po Tadżykistan w Azji Centralnej, mają tworzyć pierwszą linię umocnień wokół Rosji otoczonej przez wrogów. Choć w swej istocie od samego początku służą działaniom bardziej ofensywnym niż obronnym.Reintegracja także wojskowa Po upadku Związku Sowieckiego rosyjska armia przejęła część instalacji wojskowych na terytorium innych republik. Z niektórych została usunięta zupełnie (np. z krajów bałtyckich), ale w większości utrzymała militarne przyczółki. Ta obecność na obszarze Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) ma ważny wymiar polityczny, bo wzmacnia stanowisko Kremla w działaniach integracyjnych, choćby gospodarczych, oraz utrudnia zwiększanie wpływów wrogów, np. USA w Azji Centralnej czy Turcji na Kaukazie. Rozrzucone na peryferiach dawnego imperium bazy i poligony mają też realne znaczenie
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze