Homoseksualizm to kwestia wyboru, nie genów

Kampania Core Issues była odpowiedzią na propagandę środowisk gejowskich
 
Na stronie internetowej Core Issues można przeczytać, że organizacja zajmuje się udzielaniem wsparcia osobom, które chciałyby podjąć walkę ze swoimi skłonnościami homoseksualnymi. Jak zrodził się pomysł, by wyjść do ludzi z taką propozycją?

Wiele osób w Wielkiej Brytanii nie godzi się z tym, że odczuwa pociąg do przedstawicieli tej samej płci, pragnie wyzwolić się z więzów, które ich wewnętrznie zniewalają. Ci ludzie aktywnie poszukują profesjonalnej pomocy terapeutycznej, potrzebują pomocy i rady. Te poszukiwania spotykają się jednak z negatywnymi reakcjami. To temat drażliwy i trudny. Zwłaszcza że w Wielkiej Brytanii dwie najważniejsze instytucje zajmujące się psychoterapią i certyfikowaniem psychoterapeutów – The United Kingdom Council for Psychotherapy (UKCP) i The British Association for Counselling (BACP) – od lat tłumaczą, że terapia mająca zredukować odczuwanie skłonności homoseksualnych stanowi problem etyczny. Naszą misją jako organizacji jest obrona praw pojedynczych osób do tego, by otrzymały fachową pomoc terapeutyczną, skoro twierdzą, że jest niezbędna. Nasz ruch zrodził się na podłożu etosu chrześcijaństwa, ale wszelkie działania znajdują oparcie w dowodach naukowych. Nie można więc nam zarzucić, że realizując swoje posłannictwo, kierujemy się wyłącznie kwestiami religijnymi. Nauka natomiast nie pozostawia wątpliwości co do tego, że zminimalizowanie skłonności homoseksualnych nie jest mrzonką, ale faktem. Są na to dowody i przykłady. I nie chodzi tu wyłącznie o zmianę samych zachowań homoseksualnych, ale również o ograniczenie fantazji erotycznych o podtekście homoseksualnym. To naprawdę jest możliwe.

Brzmi oryginalnie. Ze wszystkich stron docierają do mnie bowiem informacje, że jest na odwrót. Na czym opiera Pan swoje przekonanie, że homoseksualizm nie jest czymś stałym, ale pewną plastyczną...
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: