W zaprzęgu Rzeczypospolitej

Trwaj, choćby nie wiem co

Próbie ognia poddawano w Średniowieczu, aby przekonać się, czy człowiek jest kłamcą. Rozpalano w tym celu dwa ogniska i kazano przechodzić między nimi. Jeśli badany przeżył – znaczyło to, że mówi Prawdę. Czyż samo życie nie bywa czasem takim stosem próbnym?

Nie przeszedł próby ognia Savonarola, lecz nie z tego względu, że kłamał. W końcu zawsze głosił Prawdę, nie bacząc na konsekwencje. Po prostu na parę chwil przed płomiennym spacerem, jaki miał odbyć dominikanin… na placu Signorii spadł deszcz. Kwestia zwykłego przypadku – ulewa, która zmienia losy wielkiej postaci. Inne próby, jakim poddawano Savonarolę dla uzyskania...
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: