FRANK MARSHALL DAVIS – DUCHOWY OJCIEC PREZYDENTA STANÓW ZJEDNOCZONYCH

Czytelnicy autobiografii Baracka Obamy „Dreams from My Father” nie wiedzą, kim jest „Frank”. Obama często mówi o „Franku”, nie wymieniając jego nazwiska, wskazując, że ilekroć musiał się kogoś poradzić, zwracał się do afroamerykańskiego poety, z którym zapoznał go dziadek. Publicysta czasopisma wydawanego przez Komunistyczną Partię USA ujawnił, że „Frank” to Frank Marshall Davis. Aktywny członek Partii Komunistycznej (PK) na Hawajach, który brał udział w jej głównych przedsięwzięciach.Przeciwnik białych W teczce FBI Franka Marshalla Davisa znajdują się dokumenty, które nie tylko potwierdzają, że był członkiem partii, ale miał też negatywny stosunek do białych. Ten fakt koresponduje z uwagą Davisa, wypowiedzianą w rozmowie z Obamą, że czarni „mają powód, by nienawidzić [białych – T.P.]”. Gdy Obama rozpoczynał naukę w college’u, Davis radził mu, by „miał oczy otwarte” i „był przytomny”, bo inaczej zostanie „wyszkolony” wbrew swoim interesom. Obama wyjaśnił, jak odnosił się do rad udzielonych mu przez Davisa. „Dobierałem przyjaciół bardzo skrupulatnie, by nie być omyłkowo wziętym za zdrajcę. Bardziej aktywnych politycznie studentów. Studentów z zagranicy. Chicanos. Profesorów marksistowskich, feministów strukturalnych i poetów punkrockowych”. Funkcjonariusze FBI pierwszy raz dowiedzieli się, iż Davis należy do PK, gdy w 1944 r. został rozpoznany jako członek klubu Dorie Miller przy PK w Chicago. W 1944 r. został wybrany do konwencji PK. W maju tego roku
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze