Chińska FARSA

Dodano: 02/07/2012 - Numer 6 (76)/2012

Powiesił się, stojąc Na początku czerwca w Pekinie poinformowano o śmierci chińskiego dysydenta Li Wangyanga. Li został znaleziony martwy w jednym z pokoi w szpitalu w mieście Shaoyang (prowincja Hunan). 6 czerwca jego rodzina w rozmowie telefonicznej dowiedziała się, że mężczyzna powiesił się wczesnym rankiem. 4 czerwca w rocznicę masakry na Placu Niebiańskiego Spokoju pod pokojem szpitalnym Li pojawiła się tajna policja i nie opuszczała szpitala aż do momentu, kiedy znaleziono mężczyznę martwego. 5 czerwca Li odwiedziła siostra i, jak twierdzi, przeprowadziła z bratem normalną rozmowę. Nic nie wskazywało na to, że Li ma jakieś samobójcze plany: „Byliśmy zszokowani [...] Nigdy nie mówił o samobójstwie i zachowywał się bardzo normalnie” – powiedział w wywiadzie dla agencji AP szwagier Li, Zhao Baozhu. Rodzinie pozwolono zobaczyć zmarłego, ale policja szybko zabrała ciało. Nie zgodzono się także na zrobienie zdjęć. Mimo to w chińskim Internecie pojawiły się fotografie (prawdopodobnie wykonane przez kogoś z personelu szpitala) powieszonego Li z nogami spoczywającymi na podłodze (!). Prośba siostry, aby wykonać autopsję, została odrzucona. Policja robi wszystko, aby ograniczyć kontakt rodziny Li Wangyanga z prasą i innymi dysydentami; nikt nie miał wstępu do pokoju hotelowego, w którym zatrzymali się siostra zmarłego i jej mąż. Telefony komórkowe krewnych Li są cały czas zajęte. Policja twierdzi, że rodzina Li musi być odizolowana „dla własnego bezpieczeństwa
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze