PIŁSUDSKI WYCHODZI Z KOKPITU

Trzy zasady Marszałka W punkcie wyjścia chciałem przypomnieć naradę, na której Piłsudski podsumował swe polityczne doświadczenie. Odbyła się ona 7 marca 1934 r. Marszałek mówił wówczas do grona najbardziej zaufanych współpracowników: prezydenta Mościckiego oraz Walerego Sławka, Aleksandra Prystora, Janusza Jędrzejewicza, Kazimierza Świtalskiego i Józefa Becka (poza tym ostatnim, wszyscy pozostali pełnili w swej karierze funkcję premiera – stąd spotkanie nosiło nazwę konferencji premierów). Mówił o sprawach najważniejszych – o położeniu Polski między Rosją a Niemcami: „Wyzyskiwali to zagrożenie Polski wszyscy, nie wyłączając (mówiąc żartem) nawet Murzynów. Ze strony Polaków znachodzono tylko jeden na to sposób: włażenie do dupy wszystkim, nawet Murzynom, i być w tych dupach obsrywanym”. Tego właśnie Marszałek chciał uniknąć. Dlatego radził swoim współpracownikom trzymać się trzech głównych zasad: po pierwsze – „Selbstbeschränkung” (samoograniczenie), oznaczające liczenie się z realną siłą. To było uzasadnienie zawartego właśnie paktu o nieagresji z Niemcami, którego trwałość Piłsudski ocenił wówczas na cztery lata. Najważniejsza była zasada numer dwa: „Nigdy nie zniżać głowy, tzn. przestrzegać godności”, co – jak zapisał prowadzący notatki z tego spotkania premier Świtalski – „dawało Komendantowi zawsze dobre rezultaty”. Zasada trzecia była zastosowaniem dwóch pierwszych do sytuacji geopolitycznej: „Zadanie Polski jest na Wschodzie, tzn. tutaj może Polska
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze