Błędne równanie. Rzecz o małżeństwach homoseksualnych i mieszanych

Dodano: 31/12/2008 - Numer 4 (372)/2008 NP
Poprzednie miesięczniki

Jednak równanie jest błędne. Po pierwsze: kwestie rasy i płci nie mogą służyć za materiał porównawczy. Istnieją ogromne różnice między mężczyznami i kobietami, ale nie ma różnic pomiędzy ludźmi różnych ras. O ile bowiem mężczyźni i kobiety przejawiają różnice chociażby natury psychicznej, o tyle czarni i biali (żółci i brązowi) są wewnętrznie tacy sami. Biorąc to pod uwagę, jakikolwiek z góry narzucony podział ludzi ze względu na rasę nigdy nie będzie ani etyczny, ani racjonalny. W przypadku płci zarówno argument etyki, jak i racjonalności takiego podziału jest jak najbardziej uzasadniony. Oddzielne toalety dla mężczyzn i kobiet są rozwiązaniem racjonalnym, ale stosowanie tego samego podziału w odniesieniu do ras już nim nie jest. Nie powinno się sprowadzać do wspólnego mianownika analogii między przeciwnikami małżeństw mieszanych a przeciwnikami małżeństw homoseksualnych. Sprzeciw wobec możliwości małżeństwa przedstawicieli różnych ras można zakwalifikować jako moralnie naganny, ale brak akceptacji dla małżeństw, w których obie strony są tej samej płci – jest jak najbardziej zgodny z zasadami moralności. Żaden z filarów wspierających system wartości amerykańskiego społeczeństwa , czy to religijnych, czy świeckich, nie popiera zakazu dla małżeństw mieszanych. Nie akceptuje go ani judaizm, ani chrześcijaństwo, jak również cały szereg świeckich systemów wartości, reprezentowanych przez humanizm czy wykładnię oświeceniową. Owszem, zdarzały się sytuacje, w których
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze