Modernizacja kulturowa i jej skutki

Sztafeta zwycięzców

Co zatem sprawia, że sztafeta formacji politycznych, do której należy Platforma, zawsze ma większość inteligentów po swojej stronie, a strona przeciwna z reguły natrafia wśród inteligencji na front odmowy? Z pewnością nie decyduje o tym jedna przyczyna. Ale spośród wszystkich czynników znanych, nieznanych i hipotetycznych, które można by tu wskazać, zasługuje na rozważenie jeden, widoczny zarówno w polskiej kulturze współczesnej, jak i różnego rodzaju deklaracjach politycznych. Czynnikiem tym jest polityczna absolutyzacja pojęcia „nowoczesność” pojawiająca się w postawach i wypowiedziach licznych polityków i komentatorów życia publicznego, utożsamiających się i aspirujących do reprezentowania inteligencji.

Przez absolutyzację nowoczesności rozumiem tu, po pierwsze, wyniesienie tego pojęcia do rzędu wartości najwyższych. Przez jego upolitycznienie rozumiem z kolei przesunięcie zakresu, w którym pojęcie to jest używane, z kontekstu cywilizacyjno-technicznego w kontekst kulturowy – a już w szczególności w kontekst wyobrażeń o sytuacji społecznej i potrzebach Polski. To wynoszenie nowoczesności ponad wszystko, kładące zarazem akcent na modernizację kulturową – stylu życia, obyczajów, estetyki – przy traktowaniu modernizacji technologicznej i infrastrukturalnej państwa jako zadania wręcz wtórnego, jest specyficzną cechą myślenia polskiej inteligencji liberalnej, zakorzenioną w dominującym nurcie kultury polskiej XX wieku. I Platforma Obywatelska zdobywa popularność dlatego, że szczerze, nieświadomie, więc tym bardziej wiarygodnie, całym swoim przekazem odwołuje się do wszystkich głównych stereotypów kultury XX wieku, w tym na pierwszym miejscu do tego typu idolatrii nowoczesności.

Dumni ze szczytnych intencji

Platforma nie kłamie. Mówi, że jest nowoczesna – i jest. Mówi, że jest partią inteligencji – i jest partią inteligencji, bo większość inteligencji też jest...

[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: