Chrześcijanom wstęp wzbroniony

O kilka słów za dużo Amachree jest jednym z 45 chrześcijan, którzy w ostatnich latach padli ofiarą drakońskich przepisów wydanych przez brytyjskie urzędy. Zabraniają wspominania o religii, zakazują noszenia krzyżyków, likwidują święta albo każą spowiadać się z poglądów na temat homoseksualistów. Sprawy zaczęły wybuchać nagle i doprowadziły w Izbie Gmin do debaty na temat „chrystianofobii”, pojęcia, które do użytku publicznego wprowadził konserwatywny deputowany Mark Pritchard. „W naszym kraju rośnie niechęć do chrześcijan, którą krzewią ateistyczni fundamentaliści” – mówi. Co trzeba zrobić, żeby paść ofiarą procederu? Wystarczy być funkcjonariuszem publicznym jakiegokolwiek szczebla i powiedzieć o kilka słów za dużo. Tak jak Kwabena Peat, nauczyciel historii w północnym Londynie. Do szkoły zaproszono lesbijską aktywistkę Sue Sanders, by zrobiła nauczycielom odczyt o równości. Nagle zaczęła atakować… heteroseksualistów. „A kto wam powiedział, że heteroseksualizm jest naturalny?” – relacjonuje jej słowa nauczyciel. Gdy Peat, pobożny protestant, usłyszał, co do niego mówią, wstał i wyszedł z sali. Następnego dnia napisał do reszty nauczycieli list otwarty. „Skarżyłem się na to, do czego doszło w czasie prezentacji. Napisałem, że powinniśmy bardziej wierzyć w Chrystusa. Złożono na mnie skargę. W konsekwencji zostałem zawieszony” – opowiedział po kilku miesiącach. Sprawą Peata i Amachree zajmuje się Christian Legal Centre – w jej dokumentacji jest masa podobnych
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze